Bednarski stosunkowo późno, bo w 1998 roku, włączył do repertuaru swych środków artystycznych film. Była to rejestracja "dokamerowego" performance?u "Scarpe italiane", prezentowanego z trzech monitorów. Nieruchoma profesjonalna kamera rejestruje auto-parodystyczny "taniec" artysty, skupiając się ? osobno ? na jego twarzy, całej postaci odbitej w lustrze i stopach. Przy filmach (jak "Pomóż mi" i "Ceci n?est pas une pipe") współpracuje z artystą Anna Konik (zdjęcia i montaż). Cyfrowy aparat fotograficzny z funkcją nagrywania krótkich filmików jest w ręku artysty często używaną zabawką ? notatnikiem do kręcenia klipów z życia rodzinnego i towarzyskiego. Takim to ostentacyjnie nieprofesjonalnym narzędziem, przypadkowo i byle jak zarejestrował ? jak się okazało ? ostatnie chwile życia umierającego kloszarda spod kościoła w sąsiedztwie jego rzymskiego domu. Fakt ten stał się osią projektu Bednarskiego zgłoszonego na konkurs scenariuszy wystawy w Pawilonie Polskim na Biennale Sztuki w Wenecji w 2005 roku. Projekt ma być zrealizowany na jednej z najbliższych wystaw indywidualnych artysty.